Powrót na stronę główną Kuchnia i odżywianie

Tłuszcze w kuchni: kiedy masło, kiedy margaryna, kiedy olej

Opublikowano: 6 maja 2025 · Czas czytania: 5 min

🧈

Spór między zwolennikami masła i margaryny trwa od dziesięcioleci i wzbudza emocje porównywalne z dyskusjami o piłce nożnej. Jedni przekonują, że masło jest naturalnym produktem od pokoleń obecnym w naszej kuchni. Drudzy argumentują, że margaryna jest lżejsza i bardziej współczesna. Rzeczywistość — jak zwykle — okazuje się bardziej złożona. Oba produkty mają swoje zastosowania, a kluczem jest świadomość, kiedy i jak je wykorzystywać.

Masło — tradycja i aromat

Masło powstaje ze śmietanki mlecznej i jest produktem w pełni naturalnym. Zawiera przede wszystkim tłuszcze nasycone oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach — A, D, E i K. Jego temperatura dymienia sięga około 150 stopni Celsjusza, co oznacza, że nie nadaje się idealnie do smażenia na intensywnym ogniu — szybko się pali i zmienia zapach. Za to w wypiekach odgrywa kluczową rolę — to właśnie masło nadaje ciastom, kruchym tartom i rogalikom ich charakterystyczny aromat i delikatną strukturę. Na pieczywie, do ziemniaków, do klusek — masło króluje wszędzie tam, gdzie chodzi o autentyczny, pełny smak.

Margaryna — nowoczesność i różnorodność

Margaryna przeszła długą drogę od swoich początków w dziewiętnastym wieku. Dzisiejsze wysokiej jakości margaryny produkowane są z olejów roślinnych — rzepakowego, słonecznikowego lub oliwkowego — i stanowią dobre źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych. Istotne jest jednak uważne czytanie składu: najlepiej wybierać produkty pozbawione utwardzonych tłuszczów trans, powstających w procesie częściowej hydrogenizacji, które mogą negatywnie oddziaływać na układ krążenia. Margaryna sprawdza się znakomicie do smarowania chleba, przygotowywania kanapek i lekkiej obróbki termicznej.

Smażenie? Tu rządzą oleje

Do obróbki termicznej na wysokich temperaturach ani masło, ani margaryna nie są optymalnym wyborem. Prawdziwym bohaterem patelni okazuje się rafinowany olej rzepakowy — posiada wysoką temperaturę dymienia (około 230 stopni) i korzystny profil kwasów tłuszczowych. Oliwa z oliwek extra virgin świetnie sprawdza się w sałatkach i do duszenia na łagodnym ogniu, lecz do głębokiego smażenia nie jest najlepsza. Smalec — niegdyś podstawa polskiej kuchni — osiąga temperaturę dymienia około 190 stopni i wciąż dobrze służy w tradycyjnych potrawach, takich jak placki ziemniaczane czy panierowany schabowy. Najrozsądniej mieć w kuchni kilka rodzajów tłuszczu i dobierać je stosownie do przygotowywanej potrawy.

Przeczytaj również: